- Osiągnęliśmy cel strategiczny. Jeszcze kila lat temu Polska mogła sprowadzić spoza wschodu zaledwie miliard metrów sześciennych gazu. Dziś możemy powiedzieć, że w 90 procentach możemy sprowadzać gaz spoza wschodu, a w przyszłym roku będziemy zupełnie niezależni od wschodniego gazu - mówiła premier Ewa Kopacz podczas rozruchu Gazoportu w Świnoujściu. To pierwsza taka inwestycja nie tylko w Polsce, ale i w tej części Europy.


Zbiorniki przygotowane są już do przyjęcia dostaw gazu. - Dzięki Gazoportowi uzyskaliśmy nie tylko niezależność energetyczną, ale i możliwość negocjacji cen gazu, co odbije się na naszych kieszeniach - przekonywała Kopacz.


- Zakończyliśmy budowę, zaczynamy normalny rozruch. To nie jest napełnienie gazem zapalniczki, którą wystarczy pstryknąć, żeby z niej korzystać. To złożony obiekt, który wymaga najwyższej rangi specjalistów. Od dziś zaczynają oni wciskanie tysięcy przycisków i gałek, po to żeby ten gaz mógł wkrótce znaleźć się w każdym polskim domu - wyjaśnił minister skarbu Andrzej Czerwiński.


Początkowo zakładano, że Gazoport zostanie uruchomiony w 2014 roku. Termin przesuwano m.in. ze względu na bankructwo kilku podwykonawców.