Na razie śledczy zbierają i analizują dokumenty. Na etapie postępowania sprawdzającego nie mogą przesłuchiwać funkcjonariuszy.


Równolegle prokuratura bada sprawę ucieczki skazanych. Przesłuchano m.in. dyrektora więzienia, strażników oraz krewnych zbiegów. Szczegóły przesłuchań nie są znane.

 

Zbiedzy mieli pomocnika


Jak powiedziała rzeczniczka Zakładu Karnego nr 2 w Grudziądzu Marta Mazurska, osadzeni przepiłowali kraty w oknie swojej celi i tą drogą uciekli. Po sforsowaniu muru wydostali się poza teren więzienia. 

 

Marcin Licznerski z Prokuratury Rejonowej w Grudziądzu nie wyklucza, że skazani mogli współdziałać z innymi osobami. - Czy były to osoby poza zakładem karnym czy w zakładzie karnym - na obecnym etapie postępowania byłoby to przedwczesne przesądzanie tych okoliczności - dodał.


Policja opublikowała zdjęcia i dane uciekinierów. To recydywiści skazani za rozboje i oszustwa: 40-letni Bartosz Śmiśniewicz (skazany na 15 lat, miał wyjść na wolność w 2025 r.), 39-letni Robert Boettcher (skazany na 11 lat, miał wyjść w 2024 r.) i 23-letni Marcin Piechocki (skazany na 4 lata, miał wyjść w 2017 r.).