Start w Acropolis Rally był 100. występem w karierze Kajetanowicza i 60. Jarosława Barana w roli jego pilota. Dzięki wygranej w Rajdzie Akropolu, Kajetanowicz świętuje mistrzostwo na jedną rundę przed końcem cyklu.

 

- Dla takich chwil warto żyć i tak intensywnie pracować. To fantastyczny dzień, jeden z najtrudniejszych w moim życiu, ale jednocześnie jeden z najpiękniejszych. Pewnie minie jeszcze kilka długich dni zanim zrozumiem to, czego dokonaliśmy. Głos mi się łamie, bo myślę teraz o moich rodzicach, którzy cały czas we mnie wierzyli i wierzą, byli i są ze mną. Realizacja tak wielkich marzeń wymaga gigantycznych wyrzeczeń i hektolitrów wylanego potu, ale także grona życzliwych i zaangażowanych ludzi wokół siebie - powiedział Kajetan Kajetanowicz, cytowany w komunikacie swojego zespołu Lotos Rally Team.

 

Jadący Fordem Fiestą R5 Polak do niedzielnego poranka był drugi - o prawie 10 sekund wyprzedzał go Grek Lambros Athanassoulas. Wygraną w Grecji i końcowej klasyfikacji ME dały dwa niedzielne odcinki. Ostatnie trzy odwołano z powodu fatalnych warunków. Kajetanowicz wyprzedził o 10 sekund swojego najgroźniejszego rywala do tytułu, Irlandczyka Craiga Breena oraz o 15,3 sek. Athanassoulasa.

 

Ostatnia imprezą cyklu będzie Rajd Du Valais w Szwajcarii.

 

 

pap, kajto.pl