Minister dodał, że "budowa zakończona jest w 100 procentach, wszystkie tzw. elementy krytyczne są wykonane i sprawdzone przez nadzorującego inżyniera".

 

- To inwestycja niezwykle ważna z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego Polski. W 100 proc. nasz kraj będzie niezależny od jednego dostawcy ze Wschodu. Nie dlatego, że tego skroplonego gazu będziemy mieć aż tak wiele, ale dlatego, że gazoport jest elementem szeroko zakrojonych inwestycji, w tym połączeń transgranicznych z Niemcami, Słowacją, Czechami i Ukrainą oraz systemu magazynów gazu - podkreślał szef resortu skarbu.

 

Pierwszy tankowiec z gazem z Kataru ma przypłynąć do Świnoujścia na przełomie listopada i grudnia. Druga dostawa, która zapewni surowiec na testy eksploatacyjne, zostanie zrealizowana w pierwszym kwartale przyszłego roku, a komercyjna eksploatacja terminalu będzie możliwa w drugim kwartale 2016 roku.


Pierwotnie gazoport miał być oddany  w czerwcu 2014 r., ale już rok wcześniej było wiadomo, że tak się nie stanie. We wrześniu 2013 r. spółka Polskie LNG podpisała z wykonawcą aneks, sankcjonujący opóźnienie przy jednoczesnym podniesieniu wartości kontraktu o 67 mln euro. Ostatni aneks, podpisany we wrześniu zakładał ukończenie budowy już bez żadnej dopłaty. 


Koszt tej inwestycji to ponad 3 mld zł, z czego jedna trzecia pochodzi z funduszy unijnych.