Kancelaria Prezydenta Andrzeja Dudy poinformowała pod koniec września o zaginięciu obrazu "Gęsiarka". Kancelaria zawiadomiła prokuraturę o zniknięciu z siedziby głowy państwa dwóch obrazów, jednej figurki oraz wieży stereo.  O sprawie zawiadomione zostało również Biuro Ochrony Rządu i służby Kancelarii Prezydenta odpowiedzialne za inwentaryzację.
 
Najgłośniej zrobiło się o "Gęsiarce", obrazie Romana Kochanowskiego z 1881 roku. Dziennikarze ujawnili, że kilka miesięcy wcześniej obraz został już najprawdopodobniej sprzedany za 10 tysięcy złotych na aukcji. Przed zniknięciem "Gęsiarka" wisiała w pokoju asystentów Jacka Michałowskiego, ówczesnego szefa Kancelarii Prezydenta za kadencji Bronisława Komorowskiego.

 

- Słyszałem dzisiaj informację, że zlokalizowano gdzieś ten obraz, który zniknął z Kancelarii Prezydenta. Myślę, że to można interpretować tak, że to ktoś ukradł go Kancelarii Prezydenta Bronisława Komorowskiego. Powinien więc być ścigany i napiętnowany. Mam nadzieję, że to powstrzyma przed pokusą myślenia i mówienia: ukradł, wyniósł, zginęło i na pewno on jest w to wplątany - powiedział były prezydent Bronisław Komorowski.

 

Bronisław Komorowski po wyprowadzce z Pałacu Prezydenckiego wypożyczył także do swojego Instytutu około 100 przedmiotów z Kancelarii Prezydenta w tym m.in. żyrandol, zabytkowe fotele, stoły, bibliotekę, sejf, zegary, telewizor, komputery i kuchenkę mikrofalową. Ustępująca głowa państwa może wypożyczyć sprzęty do umeblowania swojego biura od Kancelarii. Zasady wypożyczenia regulują przepisy zawarte w zarządzeniu szefa kancelarii wydanego w 1996 roku za prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego.

 

PAP