Rząd w Ankarze potwierdził, że zamach był atakiem terrorystycznym. Wysoki przedstawiciel sił bezpieczeństwa powiedział agencji Reutera, że sprawcą wybuchów był zamachowiec-samobójca. Na miejscu trwa akcja ratunkowa. Poszkodowani, których jest co najmniej 186, zostali przewiezieni do szpitali. Wielu rannych odniosło poważne obrażenia. Liczba ofiar śmiertelnych może jeszcze wzrosnąć.


Prezydent Tayyip Erdogan zaapelował do obywateli o "solidarność i determinację jako najbardziej wymowną odpowiedź na terror". Podkreślił, że osoby odpowiedzialne za ataki, chciały doprowadzić do podziałów wśród obywateli i grup społecznych.


Według prokurdyjskiej opozycyjnej Ludowej Partii Demokratycznej (HDP) celem zamachu byli członkowie tego ugrupowania. - Tuż przed rozpoczęciem marszu dwie bomby wybuchły wśród uczestników. Dlatego zrozumiałe jest, że głównym celem ataków było HDP - napisała lewicowa partia w oświadczeniu.

 


Źródło: PAP, Reuters