Pierwszy pacjent trafił do lokalnego szpitala uniwersyteckiego z objawami gorączki krwotocznej w środę. Miejscowe media donosiły, że chory zmarł, ale oficjalnie tej informacji nie potwierdzono.

 

– Wysłaliśmy próbki krwi do testów, a osoby których kontakt z pacjentem został potwierdzony, zostały poddane kwarantannie – oświadczył Queeneth Kalu, szef szpitala.

 

Ostatnia epidemia eboli pochłonęła w Afryce Zachodniej 11 tys. ofiar. Najbardziej dotknięte zostały Liberia, Gwinea i Sierra Leone. Pierwszy tydzień kiedy nie odnotowano w nich żadnego nowego przypadku osoby zarażonej miał miejsce w marcu 2014.

 

Reuters