W czwartek strajkujący okupowali zakłady uzdatniania odpadów w Issy-Ies-Moulineaux pod Paryżem. - Podwyżki płac nie nadążają za tempem, w jakim rosną koszty utrzymania we Francji. Pracownicy mają zbyt nikłe szanse awansu - mówią związkowcy.

 

W akcji protestacyjnej uczestniczyło około 40 proc., spośród prawie 5 tysięcy pracowników służb oczyszczania miasta. Protesty wywołane są programem cięć w wydatkach publicznych ogłoszonych przez socjalistyczny rząd Manuela Vallsa.

 

Od początku tygodnia w ponad połowie paryskich dzielnic nie pojawiła się ani jedna śmieciarka. Śmieci zalegają na ulicach.


PAP