Lawina zeszła na wioskę, oddaloną o 15 km od gwatemalskiej stolicy, krótko przed północą z czwartku na piątek. W zasypanym rejonie mieszkało ok. 150 rodzin.

 

Zwały ziemi wciąż przekopuje 1800 ludzi. W niedzielę na miejsce kataklizmu dotarło 60 ratowników z Meksyku.

 

Ratownicy cały czas szukają rannych, ale - jak mówią - praktycznie nie ma już nadziei na odkopanie kogoś żywego. - Szanse na odnalezienie żywych ludzi maleją z godziny na godzinę i już teraz są właściwie bliskie zera - mówił Sergio Cabanas biorący udział w akcji poszukiwawczej.

 

Nie jest to ostateczny bilans tej tragedii. Na liście zaginionych znajduje się jeszcze 150 osób.

 

 

PAP