Władze oskarżyły ojca Messiego o sprzedaż praw do wizerunku piłkarza za pomocą firm zarejestrowanych  m.in. w Belize, Szwajcarii i Wielkiej Brytanii. Wszystko po to, aby uniknąć płacenia podatków w Hiszpanii.

 

Pod adresem Messiego i jego ojca juź wcześniej padały zarzuty o unikanie odprowadzania 4,6 mln euro do urzędu skarbowego z tytułu praw do wykorzystania wizerunku piłkarza Barcelony. Wówczas udało im się uniknąć procesu – zapłacili podatek i odsetki przy składaniu korekty zeznania podatkowego.

 

Teraz sąd uznał, że nawet jeżeli piłkarz osobiście nie zarządza swoim majątkiem, nie ma żadnych dowodów na to, że nie był świadomy działań podejmowanych przez jego ojca, który jest jednocześnie jego agentem. Nie pomogło zapewnienie Jorge Messiego, że jego syn nic nie wiedział o sprawie.

 

Od decyzji sądu nie można się odwołać, choć nie jest wykluczone zawarcie ugody.

 

PAP