Policja w Grecji rozbiła szajkę fałszerzy dokumentów. Szajka była jedną z największych organizacji przestępczych zajmujących się przemytem ludzi w Grecji.  Wśród aresztowanych jest dziewięciu Pakistańczyków, Egipcjanin, Irakijczyk i Syryjka. Przestępcy działali już wcześniej na wyspie Kos na Morzu Egejskim. Według policji, przemytnicy z tej wyspy mieli wspólników w Turcji, którzy transportowali ludzi ze Stambułu i Bodrum.

 

Jak podała agencja AFP migranci po przybiciu do Grecji przebywali w mieszkaniach przemytników. W poniedziałek został zatrzymany Afgańczyk, u którego w mieszkaniu było 34 imigrantów, a tym kilkanaścioro dzieci. Z podrobionymi dokumentami, za które płacili nawet 3 tys. euro, pokonywali eropejskie granice drogą lotniczą albo morską - przez morze Jońskie trafiali do Włoch.


Część znalezionego w mieszkaniach sprzętu do produkcji fałszywych dokunetów zarekwirowano. 


Od początku 2015 roku do Grecji napłynęło ponad 400 tys. migrantów, czyli 20 razy więcej niż w roku poprzednim.

 

PAP