Według świadków zdarzenia, uczestnicy bójki posługiwali się metalowymi prętami, a jeden z mężczyzn miał broń palną - pisze agencja DPA. Nie wiadomo, co było przyczyną zatargu.  

 

Walczących rozdzielili dopiero policjanci. Do ośrodka w dzielnicy Hamburga Wilhelmsburg skierowano 30 radiowozów. Trzy osoby zostały zatrzymane do wyjaśnienia.

 

Już po zakończeniu interwencji na terenie ośrodka spłonął jeden z namiotów. Dwie osoby zatruły się dymem. Nie wiadomo, czy pożar miał związek z wcześniejszą bójką. Jak powiedział jeden z policjantów, w namiocie czuć było narkotyki.

 

Azylantom puszczają nerwy

 

W minionych tygodniach na terenie przepełnionych ośrodków kilkakrotnie dochodziło do rękoczynów, często z błahych powodów - na przykład sporu o miejsce w kolejce po obiad. Do takich zajść doszło m. in. w Calden (Hesja) i Lipsku w Saksonii.

 

Do Niemiec przyjeżdża obecnie nawet do 10 tys. imigrantów dziennie. Nowo przybyli stłoczeni są często w wielkich halach przemysłowych lub sportowych nieprzystosowanych do mieszkania w nich. Wywołuje to frustrację i agresję wśród przebywających w nich azylantów.

 

Jak informują środowe wydania gazet, koordynację polityki migracyjnej ma przejąć szef urzędu kanclerskiego Peter Altmaier. Dotychczas centralną postacią był minister spraw wewnętrznych Thomas de Maiziere.

 

Władze w Berlinie spodziewają się, że do końca roku o azyl w Niemczech wystąpi co najmniej 800 tys. osób - czterokrotnie więcej niż rok temu. W mediach mówi się nawet o 1,5 mln azylantów.

 

PAP