W jednym z wywiadów Doda stwierdziła, że "bardziej wierzy w dinozaury niż w Biblię", bo jej zdaniem "ciężko wierzyć w coś, co spisał jakiś napruty winem i palący jakieś zioła". Warszawski sad uznał, że uraziła tą wypowiedzią dwie osoby (te, które złożyły w tej sprawie skargę-red)  i skazał ją na  5 tysięcy zł. grzywny.

 

Podstawą kary był artykuł kodeksu karnego mówiący, że: "Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2".


Piosenkarka chciała by Trybunał Konstytucyjny uznał ten przepis za niezgodny z konstytucją. Argumentowała, że uniemożliwia on swobodne wyrażanie poglądów co do przedmiotów czci religijnej i nie chroni osób, które nie wyznają religii. TK nie podzielił opinii Rabczewskiej. Uznał, że przepis jest konstytucyjny, a krytyka przedmiotu czci religijnej jest dopuszczalna, wtedy gdy jak napisano w uzasadnieniu postanowienia, "jest pozbawiona ocen znieważających, obelżywych czy poniżających".