Powództwo w tej sprawie wniosło w imieniu ok. 12 tys. głównie byłych pracowników zakładu Stowarzyszenie Akcjonariuszy i Obrońców Stoczni Gdańskiej "Arka". Organizacja domagała się od Skarbu Państwa ponad 260 mld zł zarówno w formie akcji zakładu, jak i odszkodowania. 


Żądana od Skarbu Państwa kwota to 70 mld dolarów (ok. 260 mld zł) oraz ponad 450 mln zł. Na tyle według szefa "Arki" oszacowany został w marcu 2007 r. podczas posiedzenia sejmowej komisji skarbu państwa majątek Stoczni Gdańsk. Pierwsza kwota - 70 mld dolarów - dotyczyła wartości terenów firmy, a druga to wycena części produkcyjnej zakładu. Według szefa ”Arki” Wincentego Komana członkowie stowarzyszenia nabyli na przełomie lat 80. i 90. ub. wieku w związku z likwidacją stoczni przez premiera Mieczysława Rakowskiego prawa do akcji firmy, ale do dziś ich nie otrzymali.

 

W poniedziałek gdański sąd okręgowy oddalił powództwo w całości. W ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Barbara Skrobańska poinformowała, że Stowarzyszenie ”Arka”, jako organizacja pozarządowa, ”nie miało legitymacji” do występowania w sprawie roszczeń tego typu w imieniu byłych i dzisiejszych pracowników stoczni.

 

Sędzia Skrobańska zaznaczyła, że – zgodnie z art. 61 Kodeksu postępowania cywilnego, organizacje pozarządowe mogą wytaczać powództwa w ściśle określonych sprawach wymienionych w tym przepisie. - Niniejsza sprawa do żadnej z tych kategorii nie należy - powiedziała Skrobańska. Zaznaczyła też, że stowarzyszenie nie przedstawiło sądowi odpowiednio sformułowanych zgód osób, w imieniu których wystąpiło do sądu. - Zgoda, powinna dotyczyć konkretnego powództwa skierowanego do sądu, którego treść musi być znana w momencie złożenia pozwu - powiedziała Skrobańska dodając, że w tej sprawie do pozwu nie dołączono takich zgód. Dopiero w toku sprawy dostarczono do sądu oświadczenia, które nie zawierały zgody na wytoczenie konkretnego powództwa.

 

W opinii sądu wszystkie roszczenia, których dotyczył pozew, były też przedawnione. Sąd zdecydował, że Stowarzyszenie ”Arka” ma zapłacić ponad 13 tysięcy zł kosztów adwokatom, którzy reprezentowali je przed sądem oraz ponad 7 tys. zł. Prokuratorii Generalnej, która reprezentowała w procesie Skarb Państwa.

 

Stocznia Gdańsk należy obecnie do dwóch akcjonariuszy: spółki Gdańsk Shipyard Group (w 75 proc.) i Agencji Rozwoju Przemysłu SA (w 25 proc.). Gdańsk Shipyard Group jest spółką kontrolowaną przez większościowego ukraińskiego udziałowca ISD Polska, który kupił udziały w stoczni pod koniec 2007 r. W prawie 70-letniej historii zakładu stocznia zbudowała ponad tysiąc statków pełnomorskich o różnym typie i zastosowaniu. W ostatnich latach spółka koncentruje się na produkcji konstrukcji stalowych i wież wiatrowych.

 

PAP