O katastrofie szybowca poinformowali straż pożarną i policję poinformowali wędkarze łowiący na jeziorze Międzybrodzkim. Tragedia wydarzyła się na zboczu Góry Żar, w masywie leśnym Łaski. Szybowiec spadł naprzeciwko kościoła w Międzybrodziu Bialskim, niedaleko linii wysokiego napięcia. "Zdarzenie miało miejsce w bardzo trudnym terenie górzystym. Najpierw trzeba było przepłynąć łodziami przez jezioro, a potem wspinać się około 200 metrów pod górę" - poinformowali strażacy z Międzybrodzia Bialskiego na swojej stronie internetowej.

 

W poszukiwaniach wraku wykorzystano dwa quady. Szybowiec udało się znaleźć dopiero po 40 minutach. Niestety po dotarciu na miejsce okazało się, że pilot nie żyje.

 

Maszyna wystartowała do lotu o godz. 10:40 z lotniska szkoły szybowcowej na górze Żar. Gdy doszło do wypadku, pilot prawdopodobnie wracał na lądowisko.