Największe zniszczenia woda wywołała w okolicach Cannes. Jak podały lokalne media - spadło tyle deszczu, ile średnio w ciągu dwóch miesięcy. Powódź doprowadziła do poważnych utrudnień w komunikacji. Zamknięty został fragment autostrady A8, trasy dojazdowe do Cannes oraz tamtejsza stacja kolejowa. Opady spowodowały również przerwy w dostawach prądu. Szacuje się, że około 27 tysięcy gospodarstw jest odciętych od sieci energetycznej. Na lotnisku w Nicei od soboty koczuje około pół tysiąca turystów. Rozgrywany tam mecz pierwszej ligi piłkarskiej. Ulice obu miast są zalane wodą.

 

Francuskie władze nie podały ostatecznego bilansu ofiar. Nadal trwają poszukiwania trzech osób. Rząd w Paryżu obawia się, że z powodu utrudnionego dostępu do zalanych obszarów, liczba zabitych może wzrosnąć.

 

W niedzielnym oświadczeniu prezydent Francois Hollande przekazał kondolencje rodzinom ofiar i podkreślił, że naród powinien być solidarny w obliczu tragedii. Dodał, że dołoży starań, aby potrzebującym została udzielona jak najszybciej niezbędna pomoc.

 

Źródło: pap