W gronie kobiet na 15. pozycji metę biegu na 10 km minęła mistrzyni świata w maratonie z Tokio (1991), 14-krotna mistrzyni Polski na różnych dystansach Wanda Panfil (41.32). Z 30. miejsca cieszył się zdobywca czterech złotych medali olimpijskich w chodzie Robert Korzeniowski (37.41). - Wspaniałych kibiców miałam na trasie. Zazwyczaj jestem krytyczna, ale Biegnij Warszawo, to światowa czołówka. Pogoda była świetna, radość tym większa - oceniła mieszkająca w Meksyku Panfil.

 

Grupę dwóch tysięcy piechurów, którzy maszerowali na 5 km, prowadził mistrz olimpijski w skoku wzwyż z Montrealu (1976) Jacek Wszoła. Za nim podążali inni czołowi przed laty sportowcy, m.in. jeden z najwybitniejszych florecistów Jerzy Kaczmarek, medalista igrzysk i mistrzostw świata w kolarstwie Tadeusz Mytnik. - Było super. Siadłem na "koło" Jacka i mogłem go wyprzedzić, ale nie wypadało. Czuję się świetnie. To mój debiut w nowej dla mnie dyscyplinie. Za rok biegnę - podkreślił zwycięzca Tour de Pologne w 1975 roku. Wszoła był dumny, że mógł "rozprowadzać" Mytnika. - Czegoś takiego się nie spodziewałem. Mam ogromną satysfakcję, że mogłem pomóc takiemu wybitnemu kolarzowi. On ma w planie bieganie, ale ja pozostanę przy marszu. Dobrze w tej konkurencji się czuję i nie chcę zmieniać. Nie te lata - dodał były rekordzista świata w skoku wzwyż.

 

Dopisała frekwencja. Gdy najlepsi byli już na mecie, ostatnie grupy wyruszały dopiero na trasę. - Mamy się bawić, cieszyć ruchem, piękną pogodą. Czekam na swoją kolejkę do startu. To mój debiut w takiej imprezie, ale się nie stresuję - powiedział wokalista zespołu "Ich Troje" Michał Wiśniewski. Na mecie dodał: - Było świetnie, mam motywację do treningów, dla lepszego zdrowia.

 

Z grupą 10 osób przyjechał radny włoskiego miasta Cassino Antonio Tortolano. - Przywiozłem zaproszenie dla Polaków na majowy bieg, także na dystansie 10 km. Jak co roku chcemy uczcić na sportowo kolejną rocznicę bitwy o Monte Cassino, zwaną także bitwą o Rzym - powiedział Tortolano.

 

PAP