Czwartek to dzień dobrych wiadomości dla Agnieszki Radwańskiej. Najpierw sensacyjne oświadczenie Sereny Williams o zakończeniu sezonu. Potem z przyszłotygodniowego turnieju w Pekinie wycofała się Lucie Safarova, która wyprzedza Polkę w rankingu WTA Race.

 

"Moja tenisowa podróż w tym roku była czasem ekscytująca, a kiedy indziej rozczarowująca. Nie jest tajemnicą, że przez większość roku grałam z kontuzją. Bolał mnie bark, kolano, a po ostatnim meczu na Flushing Meadows - serce. Jestem zawziętą wojowniczką i zawsze chcę rywalizować tak długo, jak tylko mogę. To trudna decyzja, ale podjęłam ją ze względu na miłość do tenisa. Kończę sezon, aby zająć się swoim zdrowiem i wyleczyć" - napisała w opublikowanym w czwartek oświadczeniu Williams.

 

Amerykanka wygrała w tym roku trzy turnieje wielkoszlemowe - Australian Open, French Open i Wimbledon. W półfinale US Open niespodziewanie uległa Włoszce Robercie Vinci. Od tego czasu nie rozegrała żadnego meczu. W całym sezonie zanotowała jednak tylko trzy porażki i już po występie w Nowym Jorku zapewniła sobie utrzymanie pozycji liderki rankingu WTA do końca roku.

 

Nieobecność Williams w turnieju WTA Masters, który rozpoczyna się 25 października, jak i nieobecność Safarovej podczas turnieju w Pekinie, zwiększają szanse Agnieszki Radwańskiej. W Signapurze zagra bowiem 8 najlepszych tenisitek z notowania WTA Race. Polka zajmuje w nim obecnie 11 miejsce.

 

PAP, wtatennis.com