- Wymagało to pracy, ponieważ chcieliśmy, by wszystko co zrobimy, miało solidne podstawy prawne i gwarantowało dobrą przyszłość dla polskiego górnictwa - podkreślił szef resortu skarbu. Zdaniem Andrzeja Czerwińskiego Silesia w nowym kształcie "będzie podstawą silnego koncernu paliwowo-energetycznego".


W poniedziałek górnicze związki zawodowe zapowiedziały odwieszenie akcji protestacyjnej i gotowość strajkową od 1 października. Związkowcy zarzucali rządowi, że nie realizuje styczniowego porozumienia o naprawie branży. Stwierdzili, że czują się oszukani przez premier Ewę Kopacz i jej ministrów.


Dziś szef górniczej Solidarności Jarosław Grzesik stwierdził, że deklaracje ministra skarbu to kpina. - Wcześniej słyszałem z ust wiceministra skarbu, że ta konstrukcja, którą przedstawił dziś minister Czerwiński, jest niemożliwa do przeprowadzenia, ponieważ dostali informację, sygnał z Komisji Europejskiej, że to zostanie potraktowane jako niedozwolona pomoc publiczna. To jest więc jakieś opowiadanie dyrdymałów - oburzał się związkowiec.


Wcześniej rząd dokapitalizował Silesię akcjami spółek Skarbu Państwa: PGNiG, PZU i PGE. Kompania Węglowa to największa firma górnicza w Europie. Pracuje w niej ok. 35 tys. osób. W jej skład wchodzi 11 kopalń i 5 zakładów. Firma  w 2012 r. miała ponad 170 mln zł zysku, w 2013 r. zanotowała prawie 700 mln zł straty, a w ubiegłym roku  - ponad 2 mld zł straty. W I półroczu tego roku spółka była pod kreską na  prawie 750 mln zł. TF Silesia w trakcie 14 lat swojej działalności zajmowało się inwestowaniem i restrukturyzowaniem firm z sektorów: lotniczego, kolejowego, hutniczego i stoczniowego.