Na pomoc publiczną dla regionalnych kolei zgodziła się Komisja Europejska i polski Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Warunkiem było przedstawienie planu restrukturyzacji  firmy, który zakłada odzyskanie przez nią długoterminowej rentowności. Zaakceptowany dokument zakłada cięcie nierentownych połączeń oraz zwolnienia ponad 2 tys. osób z załogi, liczącej ponad 10 tys. pracowników.


- Dzięki dokapitalizowaniu spółka uzyskała środki na sfinansowanie procesu przebudowy firmy. Przewozy Regionalne muszą trwale odzyskać rentowność i zdolności inwestycyjne. Jest to ambitne zadanie. Wierzę jednak, że możliwe do zrealizowania - powiedział wiceprezes ARP Marek Szczepański.


- W ramach planu restrukturyzacji do 2018 roku planujemy m.in. przeznaczenie ok. 500 mln zł na inwestycje w tabor. Zakładamy, że w tym czasie 60 proc. naszej floty będą stanowiły nowe lub całkowicie zmodernizowane pociągi - mówi prezes zarządu Przewozów Regionalnych Tomasz Pasikowski.

 

Dług spółki to ponad 600 mln zł, głównym wierzycielem jest PKP PLK. Przewozy Regionalne są największym w Polsce przewoźnikiem kolejowym. Średnio w ciągu doby na tory w całej Polsce wyjeżdża około 1500 pociągów z logo PR, a z ich oferty korzysta codziennie prawie 220 tys. osób. Firma zanotowała w 2014 r. stratę w wysokości prawie 5,5 mln zł,  tym roku planuje zysk na poziomie 200 tys. zł.