Zmiana jest skutkiem afery związanej z silnikami volkswagena. Niemiecki koncern przyznał się, do instalowania w 11 mln samochodów oprogramowania, służącego do oszukiwania testów emisji szkodliwych substancji. Pojazdy potrafiły „wykryć”, że są testowane i sterować pracą silnika tak, by emisja spalin spełniała normy. Na drodze podczas normalnej jazdy komputer pozwalał uzyskać lepsze osiągi - kosztem nawet czterdziestokrotnego przekroczenia norm emisji azotu. W wyniku skandalu dotychczasowy szef volkswagena Martin Winterkorn zrezygnował ze stanowiska.

 

- Moim najważniejszym zadaniem jest przywrócenie zaufania grupie Volkswagena. Trzeba tego dokonać z maksymalną starannością i przejrzystością oraz wyciągnąć odpowiednie wnioski z tej sytuacji - powiedział Mueller, wybrany dziś na szefa Volkswagena przez radę nadzorczą firmy.

 

Dodał, że wprowadzi zaostrzone procedury wewnątrz koncernu. - W żadnej chwili bezpieczeństwo naszych klientów nie było zagrożone. Naszym celem jest to, aby ludzie nadal używali samochodów koncernu z pewnością i przyjemnością - powiedział Mueller. Zapowiedział też, że przeorganizuje strukturę firmy, dając oddziałom regionalnym większą swobodę działania.