Gdy papież wylądował w bazie sił powietrznych USA Andrews w Waszyngtonioe, został przywitany przez prezydenta Obamę, jego rodzinę i wiceprzewodniczącego Joe Bidena wraz z małżonką już na płycie lotniska. Franciszka witały także: honorowa warta wojskowa, politycy, duchowni katoliccy i setki zwykłych Amerykanów skandujących - "Witamy w USA".

 

Po krótkiej rozmowie z Barackiem Obamą, papież odjechał do siedziby watykańskiej misji dyplomatycznej.

 

Zanim odleciał z Kuby do USA wezwał wiernych do "rewolucji wrażliwości". Podczas mszy kończącej jego czterodniowy pobyt w Hawanie namawiał tysiące Kubańczyków, aby zamiast służyć ideologii, służyli sobie nawzajem.

 

W czasie przelotu z Kuby do USA, odbyła się konferencja prasowa na pokładzie papieskiego samolotu. Franciszek odpowiedział na niej tym, którzy mówili, że jego krytyka kapitalizmu poszła za daleko. - Nigdy nie powiedziałem niczego, co nie mieści się w doktrynie społecznej Kościoła Katolickiego - stwierdził Ojciec Święty.

 

CNN